Rachunek bankowy to podstawowy instrument finansowy oferowany klientowi przez instytucję bankową. To właśnie od niego zaczyna się współpraca na linki klient-bank, która z biegiem tygodni i zwiększającą się wiedzą na temat klienta poszerzana jest o dodatkowe produkty z oferty mające na celu jeszcze większe związanie klienta z bankami. Najpopularniejszymi kontami osobistymi są aktualnie rachunki sprowadzające wszelakie opłaty do minimum lub też rachunki uznawane za darmowe, które też można znaleźć w ofertach naszych banków. Decydując się na otwarcie rachunku musimy zwrócić uwagę właśnie na wysokość opłat. Zwykle w ulotce reklamującej taki produkt o wielkości opłat nie znajdziemy zbyt wielu danych. Szukać ich należy w regulaminach lub tak zwanej tabelce opłat. To właśnie z jej treści dowiemy się, iż ilość bezpłatnych przelewów jest ograniczona do dosłownie kilku lub kilkunastu lub wielu innych dodatkowych opłatach, o których nie wspomni doradca bankowy, gdy go o to nie spytamy. Trzeba o tym pamiętać, ponieważ niezwykle często jest tak, iż konto reklamowane w mediach jako bezpłatne może się dla nas okazać dużo droższym rozwiązaniem, niż rachunek uznawane za dużo droższe.
Ostatnie dni pokazały, że tak zwany rynek consumer finance to niezwykle trudny rynek. Mowa o tak zwanych szybkich kredytach gotówkowych, kart kredytowych oraz kredytów ratalnych. Zdecydowana większość rynkowych graczy zrezygnowało z tego rynku – pozostali na nim tylko najsilniejsi gracze.
Ostatnio Deutsche Bank zapowiedział wycofanie w pierwszym kwartale bieżącego roku rezygnację z rynku detalicznej marki – DB Kredyt. Marka ta specjalizowała się w wydawaniu kart kredytowych, kredytów gotówkowych czy kredytów samochodowych. Dziś Deutsche Bank postanowił przenieść szybkie kredyty do głownej sieci placówek. rezygnacja z działalności na rynku szybkich kredytów spowodowane jest problemem z odnalezieniem się na rynku i bardzo niskimi zyskami.
DB Bank niestety nie jest jedynym bankiem, który poniósł porażkę na rynku consumer finance. Przed Deutsche Bankiem z rynku zrezygnował także BRE Bank – aktualnie mBank oraz Multibank oferują klientom jedną z najdroższych ofert szybkich kredytów. BRE Bank w najbliższym czasie planuje kampanię reklamową promującą kredyty niehipoteczne.
Jednym z powodów rezygnacji z funkcjonowania na rynku consumer finance jest też bardzo duży procent nieregulowanych kredytów konsumpcyjnych oraz bardzo duży odsetek złych kredytów. W tak niepewnych czasach instytucje bankowe postanowiły szukać zysków w innych dziedzinach, na bardziej pewnych rynkach. Na rynku szybkich kredytów pozostać zdecydowały tylko te podmioty, które mogą zaakceptować bardzo wysoki poziom ryzyka, specjalizują się w takiej działalności lub mają znaczne nadwyżki. Decydując się na funkcjonowanie na takim rynku banki musza akceptować wyższe ryzyko, które rekompensowane jest większymi zyskami niż w przypadku oferowania kredytów hipotecznych.
Na trudnym, aczkolwiek dochodowym rynku consumer finance pozostać postanowił Eurobank specjalizujący się w udzielaniu szybkich kredytów oraz AIG będący także poważnym rynkowym graczem. Zmniejszająca się konkurencja dla pozostających na rynku graczy jest bardzo dobrą wiadomością, dlatego także instytucje bankowe w najbliższych tygodniach będą silnie bic się o klientów banki uniwersalnych, które do tej pory obsługiwały dużą grupę klientów.
Rosnące oprocentowanie długoterminowych depozytów w Meritum tyczy się lokat zakładanych na 6, 9, 12 i 18 miesięcy. Zachowanie takie jest prawdopodobnie zapowiedzią wzrostu stóp procentowych.
Aktualnie stopa referencyjna banku centralnego utrzymuje się na stałym poziomie i wynosi 3,5 %. Zdecydowana większość ekonomistów twierdzi jednakże, iż RPP w pierwszym kwartale najprawdopodobniej zostanie podniesiona. Niestety dla osób bez nadwyżek nie oznacza to nic dobrego – kredyty niestety zdrożeją. Powodem zwiekszenia kosztów kredytów jest rosnący wraca ze stopą referencyjną WIBOR, który razem z marżą tworzy oprocentowanie kredytu. Mowa zarówno o kredytach hipotecznych, ale też kredytach gotówkowych.
Wzrost stóp procentowych ma jednakże także swoje dobre strony, jednak dla osób dysponujących nadwyżkami finansowymi. Jakimi? Zwiekszenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej powodujące wzrost cen kredytów, często również powoduje podniesienie oprocentowania depozytów.
Aktualnie część banków podnosi oprocentowanie depozytów, chcąc wykorzystać czas niższych stóp procentowych. Powodem takiego stanu rzeczy jest zapotrzebowanie na środki, które przekazane zostaną na nową akcje kredytową. Jeżeli stopy procentowe wzrosną oprocentowanie lokat prawdopodobnie także wzrosną, gdyż banki zaczną ubiegać się o pieniądze klientów.
Meritum Bank zdecydował się na podniesienie oprocentowania już teraz. Posunięcie to jest bardzo przemyślane. Wyższe oprocentowanie tyczy się depozytów długoterminowych. Jeśli zatem postanowimy zainwestować już teraz, to przez bardzo długi czas nie będziemy mogli jej rozwiązać. Bank gwarantuje sobie tym samym tanie finansowanie w przypadku ewentualnego wzrostu stóp procentowych. Dzięki zmianom oprocentowania oferta Meritum stała się obecnie|aktualnie|dziś} jedną z bardziej korzystnych dostępnych na rynku. Ile można zyskać? Oprocentowanie lokaty 6-miesięcznej wynosi aktualnie 4,7 %, 1,5-rocznej 5,3 %. Są to lokaty z codzienną kapitalizacją, dzięki czemu możliwe jest uniknięcie konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych (19 %). Kwota lokaty nie może przekroczyć 10 tysięcy złotych, jednak możliwe jest założenie dowolnej liczby takich depozytow. Niestety nie wszystkie banki postępują tak jak Meritum. W ostatnich dniach ING Bank poinformował o zmniejszeniu oprocentowania depozytów długoterminowych.
Rosnący ostatnio kurs franka szwajcarskiego budzi ogromne emocje. Osoby posiadające kredyt we franku szwajcarskim z niepokojem codziennie obserwują kurs i myślą jak spłacić rosnącą każdego miesiąca ratę. Wiele osob planujących w najbliższym czasie zaciągnąć kredyt na nieruchomość w sytuacji tej dopatruje się samych zalet. Czy tak jest rzeczywiście? nie do końca – atrakcyjne oferty posiada zaledwie kilka instytucji bankowych.
Jeśli przeanalizujemy historię notowań franka szwajcarskiego zaobserwujemy, że poziom 3 zł osiągany był bardzo rzadko. Sytuacja taka daje dużo do myślenia. Jeżeli zdecydowalibyśmy się zaciągnąć kredyt w walucie dziś, gdy cena wynosi prawie 3 złote, mielibyśmy szanse na niemałe oszczędności. Jeśli kurs spadła poniżej poziomu 3 zł nasza rata systematycznie by się zmniejszała. Im spadki większe tym nasza rata mniejsza. Z pewnością bylibyśmy w znacznie lepszej sytuacji niż osoby, które postanowiły wziąć kredyt, w sytuacji gdy kurs wynosił 2 zł.
Problemem jest jednak fakt, że coraz mniej banków proponuje kredyty we franku szwajcarskim. Zdecydowana większość banków odchodzi od franków na korzyść euro. Aktualnie kredyty we frankach udziela tylko 8 banków. Niestety po przeanalizowaniu kosztów zdecydowaną większość z nich należy wyeliminować ze względu na duże marże. Najgorzej wyglada oferta PKO BP, w którym marża wynosi aż 6,8%! W rankingu tym znacznie atrakcyjniej prezentują się oferty Nordei, Deutsche Banku i Banku BPH. We wszystkich tych bankach marża jest mniejsza niż 3 %.
Powszechnie wiadomo, że rata kredytu walutowego jest dużo mniejsza od raty kredytu udzielanego w polskich złotych. Szacuje się, iż różnica pomiędzy ratami wynosi około 20 %. Zaciągając kredyt denominowany w walucie obcej na kilkaset tysięcy można liczyć na kilkaset złotych oszczędności na miesięcznej racie.
Niestety tak atrakcyjne kredyty nie są przeznaczone dla każdego. Przykładowo Deutsche Bank denominowany we franku szwajcarskim udziela wyłącznie osobom zarabiającym każdego miesiąca przynajmniej 12 tysięcy złotych netto. W Banku BPH konieczny jest 20 % wkład własny, co już zmniejsza szanse wielu potencjalnych kredytobiorców. Zdecydowanie najbardziej atrakcyjna dla kredytobiorców jest Nordea – wymaga wkładu własnego stanowiącego tylko 10 procent i dopuszcza udzielenie kredytu nawet na okres czterdziestu lat. Zmniejszenie wkładu własnego poszerza grono potencjalnych kredytobiorców, a wydłużenie okresu spłaty o 10 lat znacznie obniża raty.